Historia X – inspektor terenowy.

Inspektor terenowy – wykonuje zadania podmiotu dozorującego, czyli np. zakłada i zdejmuje skazanemu nadajnik, instaluje rejestrator stacjonarny w domu skazanego oraz kontroluje prawidłowość działania tych urządzeń i niezwłocznie usuwa usterki. Zadania te wiążą się m.in. z koniecznością wysyłania tzw. patroli terenowych do miejsc zamieszkania skazanych. Czytaj dalej Historia X – inspektor terenowy.

Sylwester 2018, a miało być tak pięknie…

Historia Basi z Trójmiasta.

Sytuacja z sylwestra 2018. Miałam już 20 minut do zjazdu na bazę. Ostatnie 3 przystanki i mogę zacząć świętować. Jednak życie pisze inne scenariusze.  Przewód od powietrza pękł. Dalsza jazda nie ma szans. Komu się to trafiło ten wie o czym mowa. Brak powietrza = brak hamulców. Ludzie w autobusie  czekają na rozwój wydarzeń. Szybko telefon do dyspozytora po autobus rezerwowy oraz mechaników.

Pasażerowie bardzo wyrozumiali. Włączyłam muzyczkę żeby nam się nie nudziło i czekamy na pogotowie techniczne. Przyjechali dość szybko.
Pomogłam pasażerom bezpiecznie przejść do drugiego autobusu. W końcu bezpieczeństwo na pierwszym miejscu. Wszyscy podziękowali oraz życzyli miłej pracy , wszystkiego naj naj a nawet więcej awarii. Historia mogła by się na tym skończyć. Mogłoby.
Panowie mechanicy naprawiają i nagle….autobus się zakołysał. O co chodzi? Patrzymy po sobie i idziemy sprawdzić. A tam Pani się tak spieszyła na imprezę sylwestrową, że uszkodziła autobus oraz swój samochód.
Czytaj dalej Sylwester 2018, a miało być tak pięknie…

Basia :)

 

  1.  Jak to się stało, że zostałaś kierowczynią autobusu?

W 2000roku zaczęłam praktykę zawodu w sklepie spożywczym i siedziałam tam 15 lat aż podjęłam decyzję ODCHODZĘ !
Mój Tata był maszynistą pociągu i myślę że po nim to mam. Zawsze lubiłam jeździć autobusami któregoś dnia usiadłam do autobusu na przednie siedzenie żeby widzieć drogę i się ZAKOCHAŁAM w tym jak kierowca prowadzi taką bestie jak zmienia biegi jak bierze łuki jak prowadzi . To było to co chciałam robić i dopięłam swego.
Nauka, egzamin zdany za 1 razem kwalifikacja i……..WIELKI STRACH! Co teraz? Szkoda mi było zostawić sklep, ale to było takie fajne i tak w 2015 zaczęłam jeździć.
Czytaj dalej Basia 🙂