Dobrze czynić dobro.

Czasami robiąc niewiele można uczynić czyjś dzień lepszym. Nie mówię tu o czekaniu na dobiegających, bo moje zdanie na ten temat znacie. Jak mam możliwość to poczekam ale pasażer jadący już w pojedzie oraz ten czekjący na następnych przystankach jest ważniejszy. Przykro mi ale taka prawda. Pomijam fakt, że ilość osób, które dostają szansę i zdążą dobiec a tym samym powie „dziękuję” jest prawie zerowa.

Wracając do historii.

Czytaj dalej Dobrze czynić dobro.

Dlaczego nie wolno zostawiać dzieci i zwierząt w samochodzie w upalne dni?

Były Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak wyraźnie podkreślał, że pozostawienie dziecka w zamkniętym samochodzie stanowi bezpośrednie narażenie go na utratę zdrowia, a nawet życia. Liczne medialne kampanie społeczne organizowane zwłaszcza w okresie letnich upałów mają uświadamiać nie tylko rodziców lecz każdą jednostkę ludzką jak wielkim niebezpieczeństwem jest tego typu lekkomyślność. Niestety pomimo dystrybuowania w sieci różnego rodzaju nagrań, zamieszczania sugestywnych zdjęć, wypowiedzi lekarzy i specjalistów dzieci wciąż umierają lub doznają poważnych uszkodzeń organizmu w wyniku pozostawienia w zamkniętym aucie tylko „na chwilę”. Cierpią również zwierzęta, zazwyczaj psy pozostawiane w rozgrzanych samochodach, z lekko opuszczoną szybą, bez wody i jakiejkolwiek cyrkulacji powietrza. Właściciele nie biorą pod uwagę specyfiki zwierzęcej ergonomiki jak również tego, że dla psa przegrzanie bywa równie groźne jak w przypadku człowieka. Naukowcy zwracają uwagę, że wystarczy zaledwie kilkanaście, a czasem tylko kilka minut w zamkniętym, przegrzanym samochodzie, żeby organizm dziecka lub zwierzęcia przestał prawidłowo funkcjonować. Czytaj dalej Dlaczego nie wolno zostawiać dzieci i zwierząt w samochodzie w upalne dni?

Po szynach mkną tramwaje…

Motorniczy (forma żeńska motornicza) – zawodowy maszynista tramwaju. Zawód motorniczego wywodzi się bezpośrednio od woźnicy, gdyż w początkowym okresie stosowane były wyłącznie tramwaje konne. Pierwsze tramwaje elektryczne nie posiadały osłoniętej kabiny motorniczego i kierujący narażony był na zmienne warunki atmosferyczne. Z czasem wprowadzono owiewki i szyby z przodu wozu, a następnie kompletne kabiny. Początkowo zawód ten był zarezerwowany wyłącznie dla mężczyzn, ale już podczas I wojny światowej rozpoczęto zatrudnianie kobiet na tym stanowisku. Czytaj dalej Po szynach mkną tramwaje…

Specjalistka ds. importu

Jestem specjalistą ds. importu. Jeżeli chodzi o obowiązki bardziej „transportowe”, organizuję przewozy dla wszystkich materiałów, które kupuję – negocjuję na bieżąco stawki z firmami transportowymi, uzgadniam terminy, obsługuję dokumentację. Jako kierowca pracuję tylko wtedy, gdy odwiedzają nas kontrahenci – opiekuję się naszymi gośćmi od A do Z. Odbieram z lotniska, bookuję nocleg, zabieram na kolację, pokazuję produkcję naszych klientów (często w różnych częściach Polski) – obcokrajowcy nie mają nic przeciwko kobiecie za kółkiem 🙂

 

Generalnie, mimo że większość przedstawicieli handlowych, z którymi współpracuję to mężczyźni, nie odczuwam, żeby traktowali mnie inaczej, czy gorzej. Czasem (szczególnie podczas delegacji) biorą mnie tylko za tłumacza, ponieważ mój szef, z którym zawsze podróżuję, nie mówi po angielsku. Jednak szybko przekonują się, że tłumaczenie jest grzecznościowe, a główne negocjacje prowadzę ja 😉

Czytaj dalej Specjalistka ds. importu