Pierwsza pomoc

Przykre, że takie rzeczy się dzieją. Przykre, że tylko kilka osób zostało i próbowało pomoc kierowcy. Niestety taka jest codzienność. „Po co mam pomagać, ktoś inny się tym zajmie”. Za każdym razem gdy wracam do domu cieszę się, że wróciłam cała. Czytaj dalej Pierwsza pomoc

Bombowy dzień…

Nikt nie lubi takich dni w pracy.
Początkowo nie chciałam uwierzyć w to co się wydarzyło na przystanku Dworcowa. Tego feralnego dnia przyjechałam na ten przystanek niedługo po zdarzeniu.

Początkowo sądziłam, że to awaria drzwi, kolizja czy inna mniej znacząca rzecz ale jak mi powiedział kolega z MPK, który jechał tym autobusem jako pasażer, co się tam naprawdę stało, początkowo go wyśmiałam. Czytaj dalej Bombowy dzień…