Dlaczego nie wolno zostawiać dzieci i zwierząt w samochodzie w upalne dni?

Były Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak wyraźnie podkreślał, że pozostawienie dziecka w zamkniętym samochodzie stanowi bezpośrednie narażenie go na utratę zdrowia, a nawet życia. Liczne medialne kampanie społeczne organizowane zwłaszcza w okresie letnich upałów mają uświadamiać nie tylko rodziców lecz każdą jednostkę ludzką jak wielkim niebezpieczeństwem jest tego typu lekkomyślność. Niestety pomimo dystrybuowania w sieci różnego rodzaju nagrań, zamieszczania sugestywnych zdjęć, wypowiedzi lekarzy i specjalistów dzieci wciąż umierają lub doznają poważnych uszkodzeń organizmu w wyniku pozostawienia w zamkniętym aucie tylko „na chwilę”. Cierpią również zwierzęta, zazwyczaj psy pozostawiane w rozgrzanych samochodach, z lekko opuszczoną szybą, bez wody i jakiejkolwiek cyrkulacji powietrza. Właściciele nie biorą pod uwagę specyfiki zwierzęcej ergonomiki jak również tego, że dla psa przegrzanie bywa równie groźne jak w przypadku człowieka. Naukowcy zwracają uwagę, że wystarczy zaledwie kilkanaście, a czasem tylko kilka minut w zamkniętym, przegrzanym samochodzie, żeby organizm dziecka lub zwierzęcia przestał prawidłowo funkcjonować.

Rzecznik Praw Dziecka podkreśla, że dzieci nie wolno zostawiać w samochodzie, niezależnie od pory roku. W upalne dni jest to jednak wyjątkowo nieodpowiedzialne zachowanie. Temperatura we wnętrzu samochodu potrafi wzrosnąć o 20 stopni Celsjusza w ciągu 10 minut i może być zabójcza. Rzecznik uważa, że wytłumaczeniem opiekunów nie może być fakt, iż zostawili dziecko w samochodzie zaparkowanym w cieniu czy z uchylonym oknem.

Rzecznik Praw Dziecka informuje, że:

  1. Dzieci nie wolno zostawiać samych w samochodzie, niezależnie od pory roku.

  2. W upalne dni usprawiedliwieniem nie jest pozostawienie dziecka w aucie zaparkowanym w cieniu.

  3. Temperatura we wnętrzu samochodu potrafi wzrosnąć o 20 stopni Celsjusza w ciągu 10 minut. 27 stopni C na zewnątrz to nawet 60 stopni Celsjusza we wnętrzu auta.

  4. Wystarczy kilkanaście, a nawet kilka minut, aby organizm dziecka zamkniętego w samochodzie podczas upału, przestał normalnie funkcjonować.

  5. Przed odejściem od samochodu, zawsze należy sprawdzić, czy w aucie omyłkowo nie zostawiono dziecka. Dziecko mogło bowiem zasnąć a więc nie upomni się o zabranie go. Dorośli w natłoku codziennych zdarzeń mogą po prostu zapomnieć, że na tylnym siedzeniu znajduje się dziecko.

  6. Jeżeli ktokolwiek jest świadkiem pozostawienia dziecka w aucie lub zauważył dziecko zamknięte w samochodzie nie może być na to obojętny. Należy reagować.

  7. W sytuacji, w której odnalezienie właściciela samochodu jest możliwe (np. stacja benzynowa, sklep osiedlowy) należy to niezwłocznie uczynić.

  8. Jeżeli odszukanie rodzica lub opiekuna dziecka jest niemożliwe (np. parking pod centrum handlowym), zachowując ostrożność należy zbij szybę w aucie, a następnie wezwać pogotowie i policję (prawo wyższej konieczności).

  9. Można też zadzwonić pod 997 lub 112 i poinformować o zaistniałej sytuacji.

  10. Z prawa wyższej konieczności należy korzystać z rozsądkiem. Jeżeli istnieje taka możliwość powinno się udokumentować stan faktyczny (np. zdjęcie telefonem, kontakt do świadków itp.).

Dzieci do pewnego wieku nie posiadają perspektywy czasowej i dlatego nie ma znaczenia, pozostają same przez kilka, kilkanaście minut czy godzina. Po prostu nie odczuwają różnicy. Za to ogromne znaczenie ma to, czy czują się bezpieczne. Im dziecko jest młodsze, tym większy odczuwa dyskomfort w sytuacji, gdy zostaje samo. Dziecko nie mając w zasięgu wzroku rodzica lub opiekuna może odczuwać niepokój, lęk, smutek, jest zdezorientowane. W przypadku starszego dziecka należy pamiętać o tym, by przygotować je na pozostanie samemu. Dziecko takie należy poinformować w przystępny i zrozumiały dla niego sposób jak zachować się w sytuacji zagrażającej oraz jak zadzwonić po pomoc w sytuacji, która będzie tego

wymagała oraz jak taką sytuację rozpoznać. Istotne jest to, by dziecko było w stanie zidentyfikować zagrożenie i zrozumieć wagę różnego rodzaju niebezpieczeństw. Ci dorośli, którzy pozostawiają dziecko samo w aucie przeczą temu wszystkiemu o czym jest mowa wyżej, mianowicie stają się oni bezpośrednimi sprawcami niebezpieczeństwa a przy tym wykazują skrają nieodpowiedzialność. Argumentowanie, że nie będzie ich tylko przez chwilę podczas, której z pewnością nic się nie wydarzy lub nie chcą wybudzać dziecka ze snu jest błędne. Przede wszystkim śpiące dziecko może w każdym momencie obudzić się samo i kiedy zobaczy, że rodzica nie ma – wpaść w panikę. Znane są przypadki, w których doszło do samozapłonu auta kiedy w zaparkowane auto wjechał inny pojazd. Tego typu przykładów jest wiele. Rodzice często wychodzą z założenia, że pozostawienie dziecka na kilka minut podczas grania w jakąś grę lub oglądania bajki na tablecie jest bezpieczne, gdyż dziecko jest zajęte a oni będą mogli szybciej uporać się z tym, co muszą załatwić niż wtedy, gdy dziecko towarzyszyłoby im. Tymczasem zapominają, że dziecko traci zainteresowanie, rozprasza się, nudzi dużo szybciej niż osoba dorosła, dlatego też może ono nagle porzucić taka atrakcję i rozpocząć poszukiwania nowej. Dziecko może oswobodzić się z fotelika, zacząć manipulować przy drzwiach i wydostać się na zewnątrz a wtedy bardzo łatwo o tragedię.

wymagała oraz jak taką sytuację rozpoznać. Istotne jest to, by dziecko było w stanie zidentyfikować zagrożenie i zrozumieć wagę różnego rodzaju niebezpieczeństw. Ci dorośli, którzy pozostawiają dziecko samo w aucie przeczą temu wszystkiemu o czym jest mowa wyżej, mianowicie stają się oni bezpośrednimi sprawcami niebezpieczeństwa a przy tym wykazują skrają nieodpowiedzialność. Argumentowanie, że nie będzie ich tylko przez chwilę podczas, której z pewnością nic się nie wydarzy lub nie chcą wybudzać dziecka ze snu jest błędne. Przede wszystkim śpiące dziecko może w każdym momencie obudzić się samo i kiedy zobaczy, że rodzica nie ma – wpaść w panikę. Znane są przypadki, w których doszło do samozapłonu auta kiedy w zaparkowane auto wjechał inny pojazd. Tego typu przykładów jest wiele. Rodzice często wychodzą z założenia, że pozostawienie dziecka na kilka minut podczas grania w jakąś grę lub oglądania bajki na tablecie jest bezpieczne, gdyż dziecko jest zajęte a oni będą mogli szybciej uporać się z tym, co muszą załatwić niż wtedy, gdy dziecko towarzyszyłoby im. Tymczasem zapominają, że dziecko traci zainteresowanie, rozprasza się, nudzi dużo szybciej niż osoba dorosła, dlatego też może ono nagle porzucić taka atrakcję i rozpocząć poszukiwania nowej. Dziecko może oswobodzić się z fotelika, zacząć manipulować przy drzwiach i wydostać się na zewnątrz a wtedy bardzo łatwo o tragedię.

wymagała oraz jak taką sytuację rozpoznać. Istotne jest to, by dziecko było w stanie zidentyfikować zagrożenie i zrozumieć wagę różnego rodzaju niebezpieczeństw. Ci dorośli, którzy pozostawiają dziecko samo w aucie przeczą temu wszystkiemu o czym jest mowa wyżej, mianowicie stają się oni bezpośrednimi sprawcami niebezpieczeństwa a przy tym wykazują skrają nieodpowiedzialność. Argumentowanie, że nie będzie ich tylko przez chwilę podczas, której z pewnością nic się nie wydarzy lub nie chcą wybudzać dziecka ze snu jest błędne. Przede wszystkim śpiące dziecko może w każdym momencie obudzić się samo i kiedy zobaczy, że rodzica nie ma – wpaść w panikę. Znane są przypadki, w których doszło do samozapłonu auta kiedy w zaparkowane auto wjechał inny pojazd. Tego typu przykładów jest wiele. Rodzice często wychodzą z założenia, że pozostawienie dziecka na kilka minut podczas grania w jakąś grę lub oglądania bajki na tablecie jest bezpieczne, gdyż dziecko jest zajęte a oni będą mogli szybciej uporać się z tym, co muszą załatwić niż wtedy, gdy dziecko towarzyszyłoby im. Tymczasem zapominają, że dziecko traci zainteresowanie, rozprasza się, nudzi dużo szybciej niż osoba dorosła, dlatego też może ono nagle porzucić taka atrakcję i rozpocząć poszukiwania nowej. Dziecko może oswobodzić się z fotelika, zacząć manipulować przy drzwiach i wydostać się na zewnątrz a wtedy bardzo łatwo o tragedię.

Należy pamiętać, że upał jest równie niebezpieczny i szkodliwy dla zwierząt. Jeśli chodzi o pozostawianie ich w aucie to zazwyczaj problem ten dotyka psów. Pozostawianie psa w zamkniętym samochodzie w czasie upału wiąże się z ogromnym ryzykiem. Bywa, że już po upływie kilkunastu minut zwierzę jest odwodnione lub przegrzane. Z każdą kolejną minutą wzrasta ryzyko uduszenia lub udaru słonecznego. Warto tutaj podkreślić, że udar nie dotyczy wyłącznie ludzi ale mogą go doznać także narażone na wysokie temperatury i nasłonecznienie psy.

Należy pamiętać, że upał jest równie niebezpieczny i szkodliwy dla zwierząt. Jeśli chodzi o pozostawianie ich w aucie to zazwyczaj problem ten dotyka psów. Pozostawianie psa w zamkniętym samochodzie w czasie upału wiąże się z ogromnym ryzykiem. Bywa, że już po upływie kilkunastu minut zwierzę jest odwodnione lub przegrzane. Z każdą kolejną minutą wzrasta ryzyko uduszenia lub udaru słonecznego. Warto tutaj podkreślić, że udar nie dotyczy wyłącznie ludzi ale mogą go doznać także narażone na wysokie temperatury i nasłonecznienie psy.Należy pamiętać, że upał jest równie niebezpieczny i szkodliwy dla zwierząt. Jeśli chodzi o pozostawianie ich w aucie to zazwyczaj problem ten dotyka psów. Pozostawianie psa w zamkniętym samochodzie w czasie upału wiąże się z ogromnym ryzykiem. Bywa, że już po upływie kilkunastu minut zwierzę jest odwodnione lub przegrzane. Z każdą kolejną minutą wzrasta ryzyko uduszenia lub udaru słonecznego. Warto tutaj podkreślić, że udar nie dotyczy wyłącznie ludzi ale mogą go doznać także narażone na wysokie temperatury i nasłonecznienie psy.

W przypadku ssaków można mówić o mechanizmie podobnym do tego, który występuje u ludzi. Jak podaje Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt Animals: „Najpierw obserwujemy nadmierne ziajanie i ślinotok, płytki nieregularny oddech. Później mogą pojawić się wymioty, utrata przytomności i drgawki. W efekcie temperatura ciała zwierzęcia wzrasta nawet to 42 stopni Celsjusza i pies umiera”.

Panuje mylne przekonanie, że zwierzęciu pomoże uchylenie szyby w pojeździe, tymczasem rozwiązanie to może okazać się zgubne. Otóż w nagrzanym aucie nie ma cyrkulacji powietrza przez co zwierzę nie ma czym oddychać, natomiast przez taką szczelinę do wnętrza przedostaje się go naprawdę niewiele. Należy wziąć pod uwagę fakt, że zwierzę może chcieć zaczerpnąć świeżego powietrza lub wręcz wydostać się z rozgrzanej pułapki i zacznie pchać pysk w otwór a tym samym narazi się na okaleczenia.

Jak podaje OTOZ w sytuacji, gdy zaobserwujemy, że w aucie znajduje się uwięzione zwierzę należy podjąć odpowiednie kroki: „Życie czworonoga jest ważniejsze od mienia. Jeśli jest się świadkiem sytuacji, w której duszą się zwierzęta pozostawione w pojeździe na upale, prawo pozwala zareagować. Podobnie jak w przypadku dziecka zamkniętego w rozgrzanym aucie, dopuszczalne jest włamanie się do auta. Warto też od razu wezwać na miejsce policję.”

W sytuacji, gdy zostanie zauważone zwierzę zamknięte podczas upału w aucie i istnieją przesłanki, że ono cierpi wówczas ma miejsce tzw. stan wyższej konieczności. W tym przypadku ratowanie życia czworonoga jest ważniejsze niż ochrona mienia. Dopuszczalne jest wybicie szyby i nie traktuje się tego jako czynu przestępczego. Odpowiedzialnością karną obarczone jest natomiast narażanie życia zwierzęcia.

Zgodnie z przepisami ustawy o ochronie zwierząt „za znęcanie się nad zwierzętami grozi kara grzywny, kara ograniczenia albo pozbawienia wolności do lat 2. Przy czym przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpienia, a w szczególności wystawianie zwierzęcia domowego lub gospodarskiego na działanie warunków atmosferycznych zagrażających jego zdrowiu lub życiu”.

Samochód nagrzany na słońcu jest idealnym akumulatorem ciepła, gdyż szyby przepuszczają promienie słoneczne łącznie z podczerwonymi, a co za tym idzie wnętrze auta rozgrzewa się. Szyby są izolatorem, który zatrzymuje ciepło wewnątrz pojazdu.

Im samochód ciemniejszy (chodzi tu zarówno o karoserię, jak i elementy w jego wnętrzu), tym temperatura w środku rośnie szybciej. Udowodnił to Ernie Ward, amerykański weterynarz, który w ramach eksperymentu, zaopatrzony w stoper i termometr, zamknął się w samochodzie z uchylonymi oknami. Swój test relacjonował przez 30 minut, bo tyle był w stanie wytrzymać. W tym czasie, temperatura we wnętrzu samochodu z 35 stopni Celsjusza wzrosła do prawie 47 stopni, a sam badacz wspomina to jako dość traumatyczne przeżycie.

Temperatura wewnątrz stojącego na parkingu samochodu w upalny dzień może sięgać aż 90 stopni Celsjusza. Organizm dziecka rozgrzewa się od 2 do 5 razy szybciej, niż ciało dorosłego. Organizm zwierzęcia jest dodatkowo izolowany warstwą sierści.


Dzieci i zwierzęta są bezbronne i tak naprawdę uzależnione pod wieloma względami od osób dorosłych w przypadku tych pierwszych i od ludzi w ogóle w przypadku drugich. Każde z nich wymaga troski i opieki. W każdej sytuacji należy dokonać racjonalnego jej oglądu i podjąć kroki adekwatne do okoliczności. Bezwzględnie nie wolno pozostawiać dziecka lub zwierzęcia samego w aucie, nawet na subiektywną chwilę. Nie wolno takiego oglądu dokonywać wyłącznie przez pryzmat np. własnej wytrzymałości. Niedopuszczalne jest narażanie życia i zdrowia kogokolwiek, zwłaszcza istot bezbronnych. Należy zapewnić im stosowną opiekę, a jeśli jest to niemożliwe wówczas dziecko lub zwierzę powinno pozostać w domu. Podczas podróży autem należy zapewnić im odpowiednią ilość płynów, temperaturę, dopływ świeżego powietrza i cień. Niestety mimo licznych kampanii społecznych media wciąż donoszą o ofiarach takiej lekkomyślności. Pozostaje mieć nadzieję, że uświadamianie społeczeństwa co do tragicznych skutków takiego postępowania w końcu przyniesie spodziewany efekt.

Na podstawie:

  1. Ustawa o ochronie zwierząt, art. 35 ust. 1a.

  2. Eksperyment dra E. Warda, https://www.drernieward.com/

  3. Nigdy nie zostawiaj dziecka w samochodzie, https://brpd.gov.pl/aktualnosci/nigdy-nie-zostawiaj-dziecka-w-samochodzie

  4. Oficjalna strona Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt Animals, http://otoz.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *