Specjalistka ds. importu

Jestem specjalistą ds. importu. Jeżeli chodzi o obowiązki bardziej „transportowe”, organizuję przewozy dla wszystkich materiałów, które kupuję – negocjuję na bieżąco stawki z firmami transportowymi, uzgadniam terminy, obsługuję dokumentację. Jako kierowca pracuję tylko wtedy, gdy odwiedzają nas kontrahenci – opiekuję się naszymi gośćmi od A do Z. Odbieram z lotniska, bookuję nocleg, zabieram na kolację, pokazuję produkcję naszych klientów (często w różnych częściach Polski) – obcokrajowcy nie mają nic przeciwko kobiecie za kółkiem 🙂

 

Generalnie, mimo że większość przedstawicieli handlowych, z którymi współpracuję to mężczyźni, nie odczuwam, żeby traktowali mnie inaczej, czy gorzej. Czasem (szczególnie podczas delegacji) biorą mnie tylko za tłumacza, ponieważ mój szef, z którym zawsze podróżuję, nie mówi po angielsku. Jednak szybko przekonują się, że tłumaczenie jest grzecznościowe, a główne negocjacje prowadzę ja 😉

Czytaj dalej Specjalistka ds. importu

Wachta na statku.

Wstaję o 7. Szykuję się na poranną wachtę. O 7 30 schodzę na messę na śniadanie, a potem prosto na mostek na moją 4 godzinną wachtę. Zapoznaje się z panującymi warunkami i przejmuję ją od Starszego Oficera. Do 12 jestem na mostku, prowadzę statek ( na autopilocie, ale trzeba pilnować kursu), wymijam statki, nanoszę aktualną pozycję, sprawdzam działanie urządzeń do nadawania w niebezpieczeństwie itp.. Gdy zachodzi taka potrzeba, to wykonuję manewr antykolizyjny, aby bezpiecznie wyminąć się z innym Czytaj dalej Wachta na statku.

Jak podróżować z wózkiem dziecięcym.

„Hej.
Mogłabyś umieścić coś na swoim blogu? Poruszyć temat jak ustawić wózek w pojeździe? Miałam dziś sytuację. Pani dzisiaj wchodząc do autobusu ustawiła krzywo wózek z dzieckiem Zwróciłem jej uwagę żeby ustawiła tyłem do tyłu jazdy ona powiedziała że wózek trzyma. Powiedziałem że to nic nie da pojechaliśmy na następny przystanek powiedziałem że nie będę kontynuować jazdy jeżeli nie przestawi wózka. Spytała się mnie czy zwracam tak każdemu uwagę ja powiedziałem że tak Każdemu kto nieprawidłowo ustawia wózek.to powiedziała że mam się pier***** i mam jechać dalej a jak nie to ona ma czas i możemy w ogóle nie jechać. ”

Czytaj dalej Jak podróżować z wózkiem dziecięcym.

Kobieta uczy innych jak mają jeździć? To się musi udać!

Cześć, mam na imię Magda i od 6 lat pracuję jako instruktor nauki jazdy kat B. w naszej kochanej stolicy. 🙂
1. Jak to się stało, że zostałaś instruktorką nauki jazdy?
Pracowałam dosyć długo (8lat) w dużym korpo w Warszawie. Jednak z biegiem czasu robienie raportów na asap przestało mnie satysfakcjonować. W między czasie urodziłam córkę. Załatwiając sprawy służbowe przerażali mnie kierowcy, że są wariatami, furiatami i w ogóle jacyś dziwni. Po ostatnim urlopie w korpo powiedziałam szefowej, że mam dość tej pracy i że „rzucam papierami” tak po prostu. Wtedy zapytała mnie co będę robiła. W jednej chwili mnie olśniło. Zbawię świat, zostanę instruktorem nauki jazdy.

Czytaj dalej Kobieta uczy innych jak mają jeździć? To się musi udać!

Ale, że kobieta w warsztacie?

1.Jak to się stało, że wybrałaś taką ścieżkę?

Trafiłam do warsztatu przez przypadek, zaczęło się od praktyk w 3 klasie technikum i szef przydzielił mnie do papierkowej roboty, w ogóle był zbity z tropu, że podesłali mu DZIEWCZYNĘ. Po dwóch godzinach sortowania faktur i kosztorysów moje ambicje zawodowe i alergia na kurz wzięły górę, poszłam i się postawiłam. Tak trafiłam na halę.

2. Czy było to duże wyzwanie? Jak Ci szła nauka na kursie, a potem dalsza praca? Czytaj dalej Ale, że kobieta w warsztacie?

Historia X – inspektor terenowy.

Inspektor terenowy – wykonuje zadania podmiotu dozorującego, czyli np. zakłada i zdejmuje skazanemu nadajnik, instaluje rejestrator stacjonarny w domu skazanego oraz kontroluje prawidłowość działania tych urządzeń i niezwłocznie usuwa usterki. Zadania te wiążą się m.in. z koniecznością wysyłania tzw. patroli terenowych do miejsc zamieszkania skazanych. Czytaj dalej Historia X – inspektor terenowy.

Sylwester 2018, a miało być tak pięknie…

Historia Basi z Trójmiasta.

Sytuacja z sylwestra 2018. Miałam już 20 minut do zjazdu na bazę. Ostatnie 3 przystanki i mogę zacząć świętować. Jednak życie pisze inne scenariusze.  Przewód od powietrza pękł. Dalsza jazda nie ma szans. Komu się to trafiło ten wie o czym mowa. Brak powietrza = brak hamulców. Ludzie w autobusie  czekają na rozwój wydarzeń. Szybko telefon do dyspozytora po autobus rezerwowy oraz mechaników.

Pasażerowie bardzo wyrozumiali. Włączyłam muzyczkę żeby nam się nie nudziło i czekamy na pogotowie techniczne. Przyjechali dość szybko.
Pomogłam pasażerom bezpiecznie przejść do drugiego autobusu. W końcu bezpieczeństwo na pierwszym miejscu. Wszyscy podziękowali oraz życzyli miłej pracy , wszystkiego naj naj a nawet więcej awarii. Historia mogła by się na tym skończyć. Mogłoby.
Panowie mechanicy naprawiają i nagle….autobus się zakołysał. O co chodzi? Patrzymy po sobie i idziemy sprawdzić. A tam Pani się tak spieszyła na imprezę sylwestrową, że uszkodziła autobus oraz swój samochód.
Czytaj dalej Sylwester 2018, a miało być tak pięknie…