Pierwsza jazda.

04.06.2014 – pierwszy dzień pracy za kółkiem autobusu zaraz po zdaniu egzaminu. Trochę mi zeszło bo egzamin był 30.01, jednak musiałam jeszcze po drodze urodzić córkę i trochę dojść do siebie.

Pierwsza linia na której jeździłam to linia 150. Wtedy był jeszcze podział na 150L oraz 150P. Trzeba było się pilnować aby trasy nie pomylić. Jeździła ona na trasie Psie Pole stacja kolejowa. – Litewska. Raz przez Kiełczowską a raz przez Gorlicką. Przez krótki czas istniała również linia 151 (os Sobieskiego – Psie Pole stacja kolejowa) oraz

158 (Psie Pole stacja kolejowa. – Zakrzów).

Jednak linia 151 oraz 158 uległa likwidacji a 150 zmieniło trasę. Zaczęła ona przebiegać w relacji os. Sobieskiego – Litewska.

Fot. A. Ciepluch

Pierwszym autobusem jaki prowadziłam po kursie był to Bogdan. ( W quizie zyskał on najmniej Waszych głosów. Największa ilość osób głosowała na MANa). Jest to ukraiński autobus zbudowany na podwoziu ciężarówki Isuzu. Do kabiny kierowcy wchodziło wchodziło się z lewej strony. Można powiedzieć, że mieliśmy swoje własne, prywatne drzwi do opuszczania pojazdu. Utrudniało to trochę pracę, gdy trzeba było wyjść z pojazdu przy ruchliwej ulicy.

Autobus ten mierzy niecałe 7, 5 metra przy wadze 4,5 tony. Taka większa osobówka . Autobus ten mógł pomieścić

49 pasażerów, w tym 15 na miejscach siedzących. Chociaż maksymalnie może udało mi się z 10 osób przewieźć w ciągu kursu. Zdarzało się, że robiłam puste kółka dzięki czemu nie musiałam się krępować głośnym śpiewem. Pojazdy te, za wschodnią granicą, często są wykorzystywane jako marszruki, czyli takie taksówki zbiorowe, jeżdżące na stałych trasach Jednak z ta różnicą, że zatrzymują się one na każde wezwanie pasażera a nie na ustalonych z góry przystankach.

Niektórzy mogą pamiętać jak te wozy jeździły po Gminie Miękinia czy Długołęka.

Co pamiętam z tego dnia? Ekscytację, radość i przerażenie czy nikogo nie zabije. W końcu zabrakło osoby nadzorującej moją jazdę i sama decydowałam o swojej jeździe.Lekkie zaskoczenie, że do autobusu trzeba wejść jak do ciężarówki. Silnika z tyłu tu nie znajdziemy ponieważ znajduje się on z przodu pojazdu przez co było w nim dość głośno. Do tego szok u ludzi, że taka linia tu jeździ. Malowanie i całkiem inne auta niż dotychczas tam jeżdżące wzbudzały lekki niepokój i brak zaufania. Przeciwnie do tego co jest tam obecnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *