Przystanek na żądanie.

Facebook przypomniał mi post sprzed roku. Jakby nie patrzeć ciągle temat aktualny i sprawiający wiele problemów.
W każdym mieście może to wyglądać inaczej. Dlatego warto zainteresować się tamatem wcześniej co by zaskoczenia nie było jak autobus się nie zatrzyma na przystanku i nas nie zabierze.
Przystanek na żądanie? To na żądanie, wiadomo. Ale jak to z nim jest. Jak jedziemy w pojeździe to wiadomo – naciskamy przycisk ale na tyle wcześnie żeby kierowca mógł bezpiecznie zahamować! Naciskanie przycisku podczas mijania przystanku mija się z celem bo już nie zahamuje się bezpiecznie i poprostu kierowca pojedzie dalej. Nie naciskamy też przycisku przed każdym przystankiem, który nie jest „na żądanie”.

A co z tymi co czekaja na autobus na przystanku?

Prosta sprawa – wyciagamy rękę mniej więcej pod kątem 90 stopni do reszty ciała. Możemy zamachac albo przytrzymać przez chwilę rękę aby mieć pewność, że kierowca nas widzi. O zmroku i w nocy najlepiej telefon z podświetlonym ekranem mieć w wyciągniętej ręce. I również machamy na tyle wcześnie aby nas kierowca widział. Machanie w momencie gdy kierowca Was mija nie sprawi, że autobus się zatrzyma. 17 ton nawet jadac z prędkością 20 km/h  nie zatrzyma się w miejscu. Tak dobrze, że ma. Musimy mieć na uwadze bezpieczeństwo osób już jadących w wozie. Gwałtowne hamowanie może skończyć się siniakami, rozciętą skóra czy wybitymi zębami.

No i oczywiście nie machamy nogą, nie kiwamy głową bo to dla nas żaden sygnał. Nogą to bydło na polu macha. Wyciągnięta ręką wystarczy. I najlepiej nie przez 2 sekundy tylko trochę dłużej ;). Najlepiej do momentu aż zauważcie reakcje kierowcy – hamowanie, włączony kierunkowskaz.

 

Tyle w teori, a jak jest w praktyce?
Stanie plecami do jadącego autobusu, wpatrywanie się w telefon, trzymanie rąk w kieszeniach, czy tylko stanie i patrzenie. Autobus mija niedoszłego pasażera i nagle jakaś reakcja.
Gdy jest to przystanek dla jednej linii wiadomo, że pewnie czeka na nas. Ale i tak nie zwalnia to pasażera z obowiązku zasygnalizowania chęci jazdy owym pojazdem. Jednak gdy tych linii przejeżdża więcej to jest już problem.

A co gdy jadą dwa autobusy, jeden za drugim a pasażer oczekuje na przystanku na żądanie właśnie na ten drugi? Nie daje pierwszemu kierowcy sygnału, ale ten i tak się zatrzymuje (wciśnięty przycisk w środku czy poprostu się kierowca zatrzymał bo stoi pasażer) a drugi wóz wtedy przejeżdża. W takich sytuacjach najlepiej stać w połowie zatoki/przystanku i gdy tylko mija nas pierwszy pojazd od razu dajemy drugiemu znać.

2 Replies to “Przystanek na żądanie.”

  1. Drodzy pasażerowie, na stałych przystankach też wciskajcie przycisk STOP, ponieważ są kierowcy, którzy nie otwierają wszystkich drzwi – musisz je sobie otworzyć sam(a) 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *