Wózek w komunikacji miejskiej.

Przeglądając internety natrafiłam na stronę Spotted: Kierowcy Komunikacji Miejskiej Cała Polska i trzeba przyznać, że poruszony został bardzo ważny problem. Jak i wykorzystana świetna instrukcja. Do pobrania na stronie http://www.mpk.legnica.pl/ w zakładce „Dla pasażera”

wozek 2

Korzystanie z komunikacji miejskiej dla pasażerów jadących z wózkiem dziecięcym. Trzeba przyznać, że jeszcze nie spotkałam tak świetnie zrobionej instrukcji!
MPK Legnica odwaliła kawał dobrej roboty. W pełni czytelna i prosta w odbiorze instrukcja.

Niby proste a jednak nie każdy wie. Niestety to co widać zza kołka, jak niektórzy wsiadają czy wysiadają z wózkiem dziecięcym z autobusu aż prosi się o reakcję. Kilka razy miałam ochotę wyjść i walnąć w łep „mamusię” czy „tatusia”, dla których ważniejsza była rozmowa przez telefon niż bezpieczne wprowadzenia wózka ze swym potomkiem do autobusu. Sama również korzystałam z komunikacji miejskiej jako pasażer i też z wózkiem dziecięcym.

A jakie błędy są najczęściej popełniane?

To lecimy:

– rozmowa przez telefon ze słuchawką przy uchu i tylko jedną ręką wprowadzanie wózka do pojazdu (bądź też wysiadanie z pojazdu), tak że wózek „lata” miedzy jedną a drugą krawędzią drzwi. Sama korzystałam z zestawu bezprzewodowego. Dużo wygodniej.

– brak sygnalizowania chęci wysiadania z wózkiem z pojazdu na następnym przystanku. Nie jest to każdy przycisk, przeważnie żółty z piktogramem wózka dziecięcego. Po jego naciśnięciu kierowca dostaje sygnał i wyświetla mu się kontrolka przystanku oraz wózka dziecięcego. Dzięki temu wiemy, że na następnym przystanku powinniśmy obniżyć pojazd. Zrobić tak zwany przyklęk. Bardzo często przycisk ten służy jako zabawka! I naciskany jest cały czas. Są wozy, które nie obniżą się jeśli drzwi zostaną już otwarte.

– stawianie wózka tuż przy krawędzi peronu/przystanku/krawężnika, nie tylko wózka ale to już nawet pasażerowie ustawiają się przy samej krawędzi a potem pretensje, że kierowca tak daleko się zatrzymuje. Sytuacja jest prosta, aby podjechać pod krawężnik na niektórych przystankach musimy delikatnie obrysem „najechać” na krawężnik. Lusterko też trochę wystaje i można dość boleśnie się przekonać o tym. Niestety większość osób nie uznaje wyrysowanej linii, której nie wolno przekraczać. Ciekawe, czy oczekując na przyjazd pociągu też ustawiają się przy samej krawędzi peronu.

– częstym błędem jest brak cierpliwości przy wsiadaniu. Jeszcze pasażerowie nie opuścili autobusu a już wsiadamy i po nogach dostają. Nie jest to ani miłe, ani przyjemne. Czy wysiadaniu zresztą też. Jeszcze drzwi się dobrze nie otworzą a wózek już wylatuje przez nie.

– brak zabezpieczenia wózka! Hamulec? „A po co, przecież trzymam wózek.” chwila nieuwagi i wózek leży na boku.

– stawianie wózka w przejściach oraz blokowanie ich

– blokowanie wsiadania/wysiadania z pojazdu innym pasażerom. Wiadomo, że niekiedy jest duży ścisk i nie ma jak, ale to jest nagminne w niemal pustych autobusach.

– zostawianie dziecka z wózkiem w odpowiednim miejscu a zajęcie miejsca siedzącego z dala od wózka

– wsiadanie czy wysiadanie z pojazdu jeszcze podczas fazy otwierania się drzwi,

– złe wsiadanie i wysiadanie z pojazdu. Przeważnie wózek pierwszy wręcz wyskakuje z pojazdu, nieważne czy jest kałuża, czy coś leży a dziecko wręcz wylatuje z wózka. (zdarzyło się, że dziecko wyleciało ze spacerówki bo babcia wyjeżdżała przodem z pojazdu a dziecko nie przypięte nawet pasami! Na szczęście odruchy u dziecka zadziałały prawidłowo i nawet łokcie nie zdarte)

Jeszcze raz .

Jak wsiadamy do pojazdu z wózkiem?

Najpierw wjeżdża wózek później operator wózka. Nie wsiadamy pierwszymi i ostatnimi drzwiami! Najlepiej wsiadać drugimi drzwiami, gdzie jest najwięcej miejsca.

A jak wysiadamy?

Najpierw wysiada operator wózka a potem wózek. Nigdy odwrotnie. A dlaczego? Gdy wysiadamy pierwsi i stoimy już na zewnątrz mamy lepsze oparcie aby móc wyprowadzić wózek. Nie stracimy równowagi i mamy możliwość reakcji, której nie ma gdy wózek wyjeżdża pierwszy. Do tego są też nierówności na chodnikach, czy peronach. Wystarczy, że kółka napotkają przeszkodę, mocniej popchniemy i nieszczęście gotowe. Nie zapominajmy, że kółka mogą się też zablokować pomiędzy pojazdem a krawężnikiem jak za szybko wyleci się z wózkiem.

Są osoby, którym za każdym razem zwracam o to uwagę i jak grochem o ścianę a w przypadku tragedii to winny każdy tylko nie ten co zrobił głupstwo. Nie chcecie szanować życia i zdrowia swojego dziecka to wasza sprawa, ale szanujcie nasz czas i nerwy. Gdy stanie się coś złego autobus dalej nie pojedzie. Wzywana jest komisja wypadkowa, opcjonalnie karetka czy policja. Pasażerowie jadący pojazdem muszą wysiąść i czekać na następny albo iść na własnym nogach do miejsca docelowego.

Jedna odpowiedź do “Wózek w komunikacji miejskiej.”

  1. Brawo, bo kierowcy też nie wiedzą jak się z wózkiem wysiada. Kiedyś poprosiłam jadącego autobusem, ale już po pracy kierowcę mpk. Wręcz nawrzeszczał na mnie, że wózek zawsze wysiada pierwszy. Powiedziałam tylko, że się z tym nie zgadzam i każdy poszedł w inną stronę. Artykuł możnaby było wydrukować i powiesić w każdym tramwaju i autobusie. To, co wydaje się logiczne jednym, drugim już nie koniecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *